Spacery
W społeczeństwie polskim przyjęło się niedzielne spacerowanie. Wtedy z reguły dzień ten jest wolnym od pracy i można wybrać się na wspólną przechadzkę. Nieco inaczej ma się sytuacja, gdy w rodzinie jest małe dziecko. Maluchy potrzebują codziennego ruchu, aby gdzieś spożytkować swoją energię. Wtedy jedno z rodziców lub dziadkowie (o ile mieszkają w pobliżu), wychodzą z maluchem na spacer do parku czy na plac zabaw. W dobie wyrastających jak grzyby po deszczu hipermarketów, coraz częściej zauważa się rodzinne wypady na spacer po galeriach sklepowych, bez żadnego konkretnego celu. Nie należy tego zaliczać do prawidłowej formy spędzania wolnego czasu. Oglądanie witryn sklepowych ani nie wnosi niczego wartościowego w życie człowieka ani nie dotlenia organizmu. W sklepach takich panuje spory ruch i hałas, a dzieci zamiast się wybiegać siedzą w wózkach lub grzecznie muszą iść z rodzicami za rączkę, by się nie zgubić. Zdecydowanie milej pospacerować po parku i karmić wiewiórki lub zbierać kasztany, z których można z dzieckiem w domu robić zwierzątka.